Nasza historia…
Wyobraźcie sobie ponure wrześniowe popołudnie… pogoda nie rozpieszcza, a mimo to trzeba jechać do pracy. Tak właśnie doszło do tego, że Marek i Artur wylądowali w jednej ciężarówce w drodze do Czech. W trakcie drogi, podczas luźnej rozmowy rodzi się temat wykorzystania popularności Artura do czegoś dobrego. Dywagacje kończą się późnym wieczorem i na jakiś…
